Aleksandra Siwierska / narzeczeni  / Uśmiech kluczem do serca – Paulina i Martin

Uśmiech kluczem do serca – Paulina i Martin

Jak można opisać idealny związek? Kiedy tak naprawdę wiemy, że czujemy coś do drugiej osoby? Motylki w brzuchu, a może odcięcie myślami od otaczającej nas rzeczywistości? Podczas sesji zdjęciowych zawsze dopytuję pary o ich historię, aby troszkę lepiej ich poznać.

Każdy związek ma swój indywidualny początek! I długo zastanawiałam się nad tym, co tak naprawdę powoduje, że dwoje ludzi chce spędzić ze sobą resztę życia. Zdradzę Wam, że jest jedna rzecz, która buduje fundament całości związku. Odpowiedź jest bajecznie prosta 🙂 Uśmiech!

To taki mały gest, który znaczy naprawdę wiele. Czasami nie potrzeba słów. Wystarczy, aby druga osoba delikatnie się uśmiechnęła. Jest w tym jakaś magia, prawda? O poranku w łóżku, kiedy weekend nie zrywa Was do pracy. Po złym dniu, kiedy nie macie na nic ochoty. W ważnej dla Was chwili, którą chcecie dzielić się z tą drugą osobą!

A jak jest na początku znajomości? Im więcej się z kimś śmiejecie, tym Wasza sympatia do drugiej osoby wzrasta, a bariera zaczyna topnieć. Stajecie się coraz bardziej otwarci, czujecie się coraz swobodniej w swoim towarzystwie. Zaczynacie sobie ufać… no cóż lepiej spowoduje, że poczujecie to ciepło, jak nie uśmiech? 🙂 Dowodem na to jest sesja Pauliny i Martina… pozytyw w każdym calu 🙂 Czyż nie mam racji?